Doniesienia z placu boju:
Doniesienia z placu boju to będzie cykl opowiastek dotyczących sprawy platformy dla mojej córki.
Kiedyś: Kilka lat temu starałam się o zamontowanie platformy na klatce schodowej. Mieszkam na parterze a do Ziemi mam 8 schodków, które dla zdrowego człowieka są niczym niewielki pryszczyk pod wielką grzywką, a dla mojej córki (a przy okazji i dla mnie) są wrzodem na d*** wykluczającym całkowicie możliwośc siedzenia :) Tak więc (nie zaczyna się zdania od "więc") kilka lat temu postanowiłam ułatwić nam życie i zamontować na klatce schodowej platformę. Oczywiście najpierw musiałam wystosować pismo błagalne do Spółdzielni Mieszkaniowej i czekać na odpowiedź. Odpowiedź otrzymałam, ale wcześniej dotarła do mnie informacja, że muszę mieć zgodę sąsiadów na montaż urządzenia. Pukałam więc od drzwi do drzwi, każdemu cierpliwie tłumaczyłam: co, dlaczego, jak, czy duże, czy małe, przeszkadza, czy nie - zgodę wszystkich mieszkańców klatki zdobyłam. Po czym otrzymałam odpowiedź, że Spółdzielnia to by się i zgodziła, ale przepisy BHP i ppoż mówią o tym, ze światło schodów na klatce schodowej bloku mieszkalnego musi wynosić 150 cm, w przeciwnym razie grozi to..... ble, ble, ble. Zmierzyłam światło schodów, zmierzyłam miarą krawiecką i wyszło mi, że muszę się natychmiast ewakuować z tego budynku, bo światło schodów w porywach ma 105 cm. No i tak sobie czekałam lat kilka, aż dowiedziałam się, że w bloku obok niepełnosprawny mężczyzna ma zamontowaną platfromę, Zaczęłam kolejny bój. Zgodę mieszkańców miałam, złożyłam potrzebne dokumenty w PFRONie i.... czekałam, czekałam, czekałam. I się doczekałam, bo już niebawem platfroma będzie. To, co napisałam to duży skrót i nie oddaje w pełni mojej walki.
I korzystając z okazji chciałabym raz jeszcze podziękować dziewczynom z forum za pomoc, za ich wielkie gorące serca i za pamięć :)
O tym co dzisiaj w sprawie platformy napiszę niebawem, bo muszę przyznać, że sporo się dziejeA teraz czekam z niecierpliwością na Wasze komentarze na temat mojego czajniczka :)

reala do licha z czajniczkiem -piekny jest oczywiscie-dla mnie platforma jest sprawa priorytetowa,jak wiesz, od dawna
OdpowiedzUsuńi przestanze ty w koncu dzikowac i dziekowac-nudne to juz sie staje
przyjaciele sa po to zeby sobie pomagac
a na forum wszystkie jestemy przyjaciolmi
a poza tym to nie dla ciebie-hihi i brak mi emotka pokazujacego jezor hihi-to dla mlodej;sciskam ja mocno i ciebie tez z reszta....niech juz strace
O żesz Ty, Agniecha, ja wiem.....
OdpowiedzUsuńPopieram Mamuśkę, w każdym słowie prawdę gada :) Mam nadzieję, że już niedługo te 8 schodków zamieni się w niewielki pryszczyk pod wielką grzywką i będziecie sobie śmigały na miasto bez wysiłku! :)
OdpowiedzUsuńChciałabym, chciała ... :)
OdpowiedzUsuń