Wczoraj wieczorem udało mi się skończyć Matkę Bożą. W przyszłym tygodniu oddam do oprawy. Efekt...mnie zadowala :) Wyszywałam na kanwie z opalizującą nitką, zdjęcie nie oddaje tego połysku, ale w realu wygląda to ciekawie :) Wielkiego wyboru ramki nie ma, według mnie pasuje tylko srebrna i taka na pewni będzie. Pierwsze zdjęcie to całość, natomiast na drugim próbowałam uchwycić połysk kanwy, nie bardzo wyszło bo ze mnie taki fotograf :(
Teraz na krośnie zawiesiłam ostatni obrazek z Linii Życia, bo nie zacznę niczego nowego, zanim tego nie skończę. Wstyd, żeby tyle wyszywać takie maleństwo!!!
Witam serdecznie nowe osoby i dziękuję wszystkim za miłe komentarze :)