Obserwatorium

czwartek, 12 lipca 2018

282. Ptaszarni ciąg dalszy

100 lat minęło od ostatniego wpisu. Obawiałam się tego zaczynając tak duży obraz. No nie da się wrzucać posta co tydzień, czy dwa, bo po prostu postępów nie widać. Ale po takim czasie postęp, nawet dla niezbyt wprawnego oka jest widoczny. 
Już wiem, że po wyszyciu obraz będzie miał wymiary 74x88 cm. To może niezbyt dużo, ale patrząc na gęstość materiału (100 krzyżyków x 10 cm) to sporo. Wyszywam oryginalnymi DMC, jedną nitką.
Opracowany przeze mnie sposób wyszywania sprawdza mi się o tyle, że ostatnią stronę (4774 krzyżyków) wyszyłam w ciągu 9 dni. Jak na moje tempo to całkiem, całkiem. Dodam tylko, że czas na haft dzielę między pracę, dom no i hobby (czytanie, wyszywanie), ale to każda z nas haftujących ma tak samo.
W tej chwili wyszytych mam około 44 % całości.
Zdjęcie 1. Fragment, nad którym pracowałam ostatnio, 18 stron wydruku

Zdjęcie 2. Tyle wyszyłam, długopis ma standardowy wymiar, położyłam ot tak, dla porównania


Tkanina jest bardzo pomięta, musiałam podpiąć ją tak, żeby dało się wyszywać na krośnie i żeby nic się nie majtało.
Mam nadzieję, że  kolejny wpis, z jako takim postępem pojawi się nie po dwóch latach, ale ciut wcześniej. Pora wakacyjna z jednej strony sprzyja wyszywaniu, z drugiej jednak nie, bo jest tyle innych rzeczy do zrobienia.

7 komentarzy:

  1. Pomawolutku ale do przodu😉. Obraz będzie Piękny.Wiadomo, kolosy nie da się wyszyć w miesiąc. Powodzenia. Czekam na dalsze postępy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że pokazujesz postępy bo już miałam dziwne odczucia, że giniesz z blogosfery. Haft ogromniasty więc zrozumiałe że i czas mu poświęcany będzie liczony w latach.Przewertowaąłm wszystki posty o Pawiach szukając opisu tkaniny, jakas taka dziwna mi sie wydaję. Teraz wiem, że to Dublin czyli 25 ct. Nie jest za miękka?
    Pokazuj postępy częściej. Chociaż po każdej kartce. Jest niesamowity.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie Dublin, to tkanina, którą dostałam kiedyś dawno od jednej z hafciarek poznanych na robótkowym forum. Przysłała mi to, bo jej mąż miał tego bardzo dużo. To takie płótno niefirmowe, ale do kolosów super, wyszywałam też na nim mojego pierwszego HAEDa

      Usuń