Obserwatorium

wtorek, 24 grudnia 2013

257.


Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać, jest Boże Na­rodze­nie. Zaw­sze, kiedy re­zyg­nu­jesz z za­sad, które jak żelaz­na obręcz ucis­kają ludzi w ich sa­mot­ności, jest Boże Na­rodze­nie. Zaw­sze, kiedy da­jesz od­ro­binę nadziei "więźniom", tym, którzy są przytłocze­ni ciężarem fi­zyczne­go, mo­ral­ne­go i ducho­wego ubóstwa, jest Boże Na­rodze­nie. Zaw­sze, kiedy roz­pozna­jesz w po­korze, jak bar­dzo zni­kome są two­je możli­wości i jak wiel­ka jest two­ja słabość, jest Boże Na­rodze­nie. Zaw­sze, ilek­roć poz­wo­lisz by Bóg po­kochał in­nych przez ciebie, zaw­sze wte­dy, jest Boże Na­rodze­nie.

                                                         Matka Teresa z Kalkuty

5 komentarzy:

  1. Wesołych Świąt :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt.
    Pozdrawiam świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę Tobie i Twoim bliskim zdrowych
    pełnych miłości
    wiary i
    nadziei Świąt Bożego Narodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również życzę wesołych, zdrowych i radosnych Świat Bożego Narodzenia!

    OdpowiedzUsuń