Obserwatorium

niedziela, 27 października 2013

254. Herbatki

Jakiś czas temu zapisałam się na herbaciany sal organizowany przez jedną z dziewczyn na fejsie. Dzisiaj skończyłam wyszywać ramkę, teraz muszę długo czekać na kolejny kawałek wzoru. Nie proście mnie o wzorek, bo:
1. nie mam
2. nawet jeśli będę miała poszczególne kawałeczki to do ukończenia salu podać dalej nie mogę :)
Takie są obwarowania, zapisałam się, co jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu, więc, wybaczcie, nie mogę :)

Wiem, że herbatki będą śliczne i już się nie mogę doczekać reszty  wzoru i haftu :)


Ostatnio poczyniłam zakupy w jednym ze znanych sklepów i wiecie co, zastanawiam się dlaczego to wszystko jest takie drogie??? Za komplet trzech igieł do frywolitki, pięciu tanich czółenek i kawałeczka płótna do wyszywania zapłaciłam prawie 100 zł. Masakra!

Dziękuję wszystkim komentującym, zaglądającym i czytającym :)

11 komentarzy:

  1. Już jestem ciekawa kolejnych odsłon:)
    pokazuj postępy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. uuu ale rozbudziłaś moją wyobraźnię na tymi herbatkami :D ciekawe czy one będą podobne doi tych 12 kaw :) moje kawy wciąż leżą i kwiczą :P czyżby się za frywolitki brała?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest ta sama seria, 12 herbatek i 12 kaw, kawy też muszę wyszyć, bo wtedy z Wami nie szyłam :)
      A frywolitki są moim marzeniem od dawna :)

      Usuń
  3. Renatko ja tez się zapisałam, ale ja będę robić ramkę na bieżąco z każdą herbatka. I tez już się nie mogę doczekać stycznia....
    pozdrawiam serdecznie Ciebie i Alicje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, pierwsza herbatka będzie wcześniej, pisała Daga, że pod koniec grudnia :)

      Usuń
  4. Sal z tajemnicą :) intrygujące :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze koty za płoty ;)
    Rama zapowiada ciekawy haft :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tą drożyzną to masz rację, wbrew pozorom to wyszywanie nie jest tanim hobby. Mój mąż miesięcznie wydaje zdecydowanie mniej na swoje trzy gry komputerowe (bo tylko w trzy regularnie gra). Ale jakby nie trzeba było płacić to pewnie nie miałoby to też takiego ulotnego uroku. Te zakupy i wybory co mogę czego nie mogę kupić teraz... może ja jestem inna ale lubię oszczędzać i ciułać i zbytek kasy by mnie zemdlił. Szybko bym straciła szacunek do mulinek, nitek i materiałów. A materiały kupuję w lumpeksie.
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  7. Więc sobie poczekam na pierwszą odsłonę ślicznych tajemniczych herbatek;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak można bylo sie na to zapisac? ;p często organizowane są takie "wyszywanki"?
    ;p

    OdpowiedzUsuń