Obserwatorium

wtorek, 29 grudnia 2009

80. Poświątecznie

Poświątecznie piszę, bo dawno tego nie robiłam. Powód wpisu to zabawa u Ewy czyli noworoczne candy. Zapisałam się zachęcona zwycięstwem u Fagusi. Bo Ewa to tez moja forumowa kumpelka :))) Co można wygrać pokazuje Ewa na swoim blogu :)))
Jutro, po świątecznej przerwie idę do pracy. Trochę zaległości dzięki dniom wolnym nadrobiłam, trochę pokrzyżykowałam nieszczęsne słoneczniki, no i nareszcie odwiedziłam mojego alergologa. To tyle, teraz idę plewić, siać, sadzić, zbierać, doić itd.

czwartek, 24 grudnia 2009

79. Wesołych Świąt


Kochane, kochani, wszyscy, którzy tutaj zaglądacie ukradkiem i całkiem jawnie, zyczę Wam zdrowia, radości, spokoju i miłości. Niech magia tych świąt towarzyszy Wam przez wiele jeszcze dni, niech radośc z obcowania z bliskimi przeciągnie się na wiele tygodni.

Wyszywaczkom i wyszywaczom życzę udanych robótek

piątek, 18 grudnia 2009

78. Komplement

Ostatnio na nic nie mam czasu, ale o tym to już pisałam i pewnie nie jestem w tym osamotniona. Oczywiście na tę sytuację złożyło się wiele czynników. Gorączka przedświąteczna, to wiadomo, ale u nas w pracy grudzień to czas odbierania zaległości w sensie dni wolnych. Dlatego wczoraj i dzisiaj pracowałam z dziećmi po 10 godz. Było ich mało, bo chorują, ale za to w mniej licznej grupie łatwiej jest o kontakty „sam na sam”. No i zdarzyło mi się wczoraj usłyszeć cudowny komplement. Mam w grupie faceta lat 4, który wygląda jak aniołek – długie blond loczki, niebieskie oczy, dziewczęca buźka i niech mu Jasiek na imię będzie.
Jasiek rano, kiedy jeszcze było dwoje dzieci jeździ po mnie małym samochodzikiem (Zygzakiem z aut). Siedzę cierpliwie, bo lubię drania (Jasia, nie Zygzaka). Mam nową fryzurę czyli sporo krótsze włosy i odjazdowy kolorek z refleksami takimi, co je z daleka widać. Kiedy wjeżdża mi na głowę mówię:
- Jasiu, nie po głowie, bo mi farbę zetrzesz, zobacz, mam na włosach nowy kolor.
- Nooooo – stwierdza przyglądając mi się badawczo
- Podoba Ci się moja fryzura, ładnie wyglądam? – pytam dalej, bo ciekawa jestem.
Na to Jasiek wzdychając:
- Jak Lara….
Czy któraś z Was usłyszała kiedyś taki komplement z ust mężczyzny, wprawdzie czteroletniego, ale jednak mężczyzny? I pamiętając kto wcielił się w rolę Lary. No kochane, mówcie mi Angelina!!!


Na dzisiaj tyle, biegnę jeszcze gospodarstwa dopilnować, bo przez ten czas, a raczej jego brak, to mi roślinki usychają, krowy nie wydojone, jaja nie zebrane, ryby w ściekach pływają – jednym słowem: dupa, nie gospodyni!!!

sobota, 12 grudnia 2009

77. Co wygrałam w candy u Fagusi?

Fagusia, to moja kumpela z ulubionego forum, kumpela z drugiego forum i sąsiadka w Facebooku, tam sobie siejemy, sadzimy, hodujemy i produkujemy. Z Fagusią wyszywamy dla siebie obrazki w ramach dwóch (albo trzech) RR-ów. A teraz jeszcze u Fagusi wygrałam candy. No, może nie teraz ale nie tak dawno. Przesyłkę dostałam baaardzo szybko, nawet się zdziwiłam,bo nie przypuszczałam, że to juz TO!!!!
A co ja wygrałam??? Prześliczne rzeczy, takie, o których mogłam tylko pomarzyć. Mało tego, nie dość, że zawartość była piękna, to i samo opakowanie za prezent może posłużyć. Popatrzcie, pooglądajcie wszstki/scy. Chociaż i tak zdjęcie nie odda rzeczywistego wyglądu prezentów.
Dodam tylko, że to moja pierwsza wygrana w tego typu zabawie, w innego typu zabawach też, bo nie zdarza mi się szczęście w grach losowych :)
Następny wpis będzie o przesyłce od Basi, też ślicznej. I jeszcze o nowej pracy, świezo zaczętej, z którą muszę się baaardzo pospieszyć.

środa, 9 grudnia 2009

76. Fala RR-ów

czyli to, o czym pisałam wczoraj. Skończony ptasiorek na kanwie Agi oraz przedostatnii czajniczek na kanwie Brzyduli. Czajniczki według mnie wyglądają imponująco!!! Nie żebym miała coś przeciwko ptasiorkom, bo też są cudowne tylko na razie ich mało :)
A teraz kolejne zdjęcia.
Co przedstawiają, no wiadomo. Prezent od Mikołaja. Dostałam sliczności, zresztą, co ja będę pisać, same/i zobaczcie. Oto sprawca całego zamieszania, uroczy Miki-karczoch. Wykonany po mistrzowsku i co do milimetra. Miki-karczoch był ze mną w pracy, a moje koleżanki w kolejce sie ustawiały, żeby zobaczyć, dotknąć i pooglądać.

Panienka Aniołka w całej okazałości - rękodzieło od początku do końca :)Mój Mikołaj (moja Mikołajka) wiedziała, ze chciałabym spróbować dekupazu i oto......mogę spróbować. Na zdjęciu śliczne mulinku metalizowane, ta ciermniejsza wygląda, jak miedziany drucik, śliczna jest.A jak dekupaż to serwetki, proszę więc, do koloru do wyboru...I cała fantastyczna reszta. Herbatek trochę ubyło, chyba ktoś mi je podbiera, a te kuleczki w woreczku dozuję sobie, jak silnie działający antybiotyk. W środku orzeszek, druga warstwa to jakaś masa, podobna do marcepanowej, a na wierzchu...cynamon. Jak to smakuje, delicje, niebo w gębie. Zbyt mało znam słów, żeby smak ten opisać. Karteczka, jak widać prześliczna i wesołe życzenia w środku. Jestem pewna, że każdy chciałby takie prezenty otrzymać. Ja jestem bardzo szczęśliwa. Żeby jednak dozować przyjemności i budować napięcie to zdjęcia prezentu od Fagusi i przesyłki od Basi pokżę następnym razem.
Aaaa mam też cyknięte ozdoby w mojej sali w przedszkolu, ale pokażę dopiero, jak z moją Anią zrobimy wszystko :)
Ale prezenty mam cudne, prawda???
No to machęłam dzisiaj pościora :)

wtorek, 8 grudnia 2009

75. Gdzie jest czas???

No właśnie, jak w tytule, gdzie jest mój czas, kto go zabrał??? Nie wyrabiam czasowo w pracy, nie wyrabiam w domu. I niby nic takiego nie robię, ale moje kochane koleżanki Facebookiem mnie zaraziły, to kolejny wirus atakujący moje forum :) Jednak mimo karmienia zwierząt, zbierania plonów i karmienia ludzi, cos udało mi sie skończyć. A mianowicie oba ptasiorki w ramach RR (dla mnie III). No i własnie zauważyłam, że zdjęcie zroiłam tylko jednemu, więc teraz tylko jeden, a następnym razem będzie i drugi. Oto on w całej krasie, wyszyty na kanwie Eviki.
O prezentach juz pisałam, ale obiecanych fotek dzisiaj nie wrzucę, bo mi sie nie chce, wstałam o 5 rano i chyba muszę przytulić sie do podusi.
A nie, bo mam nadzieję, że jeszcze dzisiaj skończę czajniczek w ramach RR (jak dla mnie RR I)
Zmykam. Jeszcze tylko przegląd w inwentarzu zrobię :)
A i czasami tak się zastanawiam, czy ktoś to wszystko czyta???I jednak dochodzę do wniosku, że nawet jesli nie, to taki blog to fajna kronika hobbystyczna :)

środa, 2 grudnia 2009

74. Huuuraaaa!!!

Wygrałam, wygrałam, wygrałam, losowanie u Fagusi mojej forumowej kumpeli. Jak się cieszę, to każdy może sobie wyobrazić. Wiem juz teraz na pewno, że przysłowie o poniedziałku jest prawdziwe (Jaki poniedziałek, taki cały tydzień). W poniedziałek miałam uroczy dzień. Udało mi sie wysłac prezent mikołajkowy w ramach obdarowywania się na moim kochanym forum, a potem za jakieś dwie czy trzy godziny dostałam prezent w ramach tejże wymianki. Ale jaki prezent, cuda tam były. Nie mam zdjęcia, ale później cyknę i wrzucę. Dostałam cudnego Mikołajka, bo taka była idea wymianki i wiele innych prezentów, ale to najlepiej zobrazuje zdjęcie :) Prezent otrzymałam od Aelf i w tym miejscu dziekuję Jej serdecznie.Tego tez dnia otrzymałam przesyłkę od Basi z kanwą czajniczkowa i oczywiście z prezentami, karteczka wykonana przez Basie jest zachwycająca, Basiu dzieki :)
A w pracy też same miłe zdarzenia i jak tu się nie cieszyć????
Dzisiaj niestety bez zdjęć, ale się poprawie :)